Kiedy ktoś pyta mnie o wakacje z psem, pierwsze co mówię, to że trzeba dobrze rozdzielić dwie rzeczy: co brzmi ładnie w folderze, a co naprawdę da się zrobić z psem u boku. Bo Góry Świętokrzyskie są dla psa świetnym miejscem, ale tylko wtedy, gdy wiesz gdzie możesz z nim wejść, a gdzie zawrócą Cię już przy pierwszej tablicy. Ten przewodnik pisałam z myślą o osobach, które nie chcą się dowiedzieć o zakazie dopiero na parkingu pod Świętym Krzyżem.
U nas w Domkach Mocy pies jest gościem, nie problemem. Stoimy na łące o powierzchni ośmiu tysięcy metrów, z widokiem na Łysogóry, i przez większość roku to właśnie psy są tu najbardziej zadowolonymi lokatorami. Ale zanim opowiem, jak wygląda pobyt u nas, zacznijmy od tego, co najważniejsze i najczęściej mylone.
Gdzie w Górach Świętokrzyskich wejdziesz z psem, a gdzie nie
Tu jest najwięcej nieporozumień, więc powiem wprost. Świętokrzyski Park Narodowy to obszar chroniony i psów prawie w całości tam nie wolno wprowadzać. Nie chodzi o niechęć do zwierząt, tylko o dziką zwierzynę, którą pies, nawet najspokojniejszy, potrafi spłoszyć samym zapachem.
Są dokładnie dwa odcinki, po których możesz iść z psem na smyczy:
- Szlak czerwony z Huty Szklanej na Łysą Górę, biegnący wzdłuż drogi asfaltowej na Święty Krzyż. To około dwóch kilometrów i to jedyna droga, którą podejdziesz z psem w stronę klasztoru.
- Ścieżka pieszo-rowerowa między Świętą Katarzyną a Podgórzem, wzdłuż drogi wojewódzkiej 752.
Oba odcinki leżą w strefie ochrony krajobrazowej. Na wszystkich pozostałych szlakach pieszych, ścieżkach edukacyjnych i w obiektach parku obowiązuje zakaz. Wejście na Łysicę od strony Świętej Katarzyny czy klasycznymi szlakami przez gołoborza z psem odpada. Straż parkowa realnie patroluje popularne trasy, a mandat potrafi sięgnąć kilkuset złotych, więc nie warto ryzykować ani dla siebie, ani dla przyrody.
To nie jest zła wiadomość. To po prostu wiadomość, którą lepiej mieć przed wyjazdem niż w jego trakcie. Bo poza parkiem region ma dla psa naprawdę dużo do zaoferowania.
Szlaki i miejsca przyjazne psom poza parkiem
Zaczynając od tego, co mamy pod ręką: lasy wokół Orzechówki. To są zwykłe tereny leśne, po których spokojnie pochodzisz z psem na smyczy. Prawo o lasach wymaga, żeby pies nie biegał luzem, i to akurat rozsądna zasada, bo zapach sarny działa nawet na psy, które w domu nie ruszają się z posłania. My na spacery z gośćmi najczęściej polecamy pętle zaczynające się tuż za łąką, opisane szerzej na naszej podstronie o atrakcjach.
Jeśli chcesz konkretnych celów na dzień:
- Kadzielnia w Kielcach to dawny kamieniołom z parkiem miejskim i aleją, po której swobodnie przejdziesz z psem na smyczy. Dobre miejsce, gdy pogoda nie sprzyja dłuższym trasom.
- Park Stadion oraz Park Staszica w Kielcach to zielone płuca miasta z siecią ścieżek pieszych i rowerowych, w sam raz na spokojny spacer.
- Chęciny, a dokładnie tereny wokół Dworu Starostów Chęcińskich, gdzie z psem obejdziesz okolicę z widokiem na zamek na wzgórzu. Samego zamku z psem nie zwiedzisz, ale sama sceneria jest warta przystanku.
- Dąb Bartek pod Zagnańskiem, jeden z najstarszych dębów w Polsce. Podejdziesz do niego z psem na smyczy, to krótki i wdzięczny punkt na trasie.
Te miejsca łatwo poukładać w jeden dzień. Jeśli chcesz gotowy plan zwiedzania regionu rozpisany godzina po godzinie, opisałam go w osobnym wpisie: Góry Świętokrzyskie w 3 dni. Wystarczy z niego wyjąć atrakcje, które są dostępne z psem, a resztę potraktować jako inspirację na przyszły, bezpsi wyjazd.
Co spakować dla psa
Lista jest krótsza, niż się wydaje, ale kilku rzeczy naprawdę nie warto zostawiać w domu:
- Smycz i długa linka. Krótka do miasta i atrakcji, długa na leśne dukty, gdzie pies może mieć więcej swobody, a Ty wciąż kontrolę.
- Kaganiec. Na uczęszczanych szlakach i w niektórych obiektach jest wymagany, więc lepiej mieć go przy sobie niż tłumaczyć się strażnikowi.
- Woreczki na odchody. Sprzątanie po psie to nie tylko kultura, ale i realny warunek, żeby te miejsca zostały dla psów otwarte.
- Ochrona przed kleszczami. To rejon leśny i sezon na kleszcze bywa tu intensywny. Obroża lub krople plus dokładne oglądanie psa po każdym spacerze, także po zwykłym wyjściu na łąkę.
- Miska podróżna i woda. W upały przy dłuższych trasach to nie jest dodatek, tylko konieczność.
- Własny koc lub legowisko. Pies szybciej się wycisza w nowym miejscu, gdy ma pod sobą coś znajomego z domu.
Pobyt z psem w Domkach Mocy
Teraz o tym, jak to wygląda u nas. Każdy z czterech domków ma własny taras i wychodzi na wspólną łąkę, więc pies ma gdzie odpocząć i się rozejrzeć, nie wchodząc w drogę innym gościom. Rano większość naszych czworonożnych gości i tak wybiera taras, bo stamtąd widać całą okolicę i wszystko, co się na niej rusza.
Dla psów trzymamy komplet misek na wodę i karmę, żebyś nie musił wozić swoich, a przy wejściu zawsze jest świeża woda. Prosimy tylko o dwie rzeczy: żeby pies nie zostawał sam w domku, kiedy wychodzicie na dłużej, bo w obcym miejscu nawet spokojny pies potrafi się rozszczekać, oraz żeby na wspólnej łące był pod kontrolą, bo bywa, że akurat obok wypoczywa rodzina z małym dzieckiem.
Cały ten pobyt jest pomyślany wokół ciszy i zwolnienia tempa, co akurat psom służy tak samo jak ludziom. Jeśli szukasz miejsca, gdzie pies nie jest tolerowany, tylko naprawdę mile widziany, sprawdź dostępne terminy na stronie rezerwacji. W sezonie miejsca z akceptacją psa schodzą pierwsze, więc warto pytać z wyprzedzeniem.
Praktyczne wskazówki na koniec
Dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Po pierwsze, upał. Latem najlepsze spacery to te przed dziesiątą rano i po siedemnastej, a w środku dnia lepiej zostać w cieniu na tarasie. Rozgrzany asfalt potrafi poparzyć psu łapy, więc jeśli Ty nie utrzymasz na nim dłoni przez pięć sekund, dla psa też jest za gorący.
Po drugie, weterynarz. Najbliższe gabinety znajdziesz w Kielcach, więc jeśli podróżujesz ze starszym psem albo takim po problemach zdrowotnych, zapisz sobie adres i telefon przed wyjazdem. To pięć minut, które w razie potrzeby oszczędza mnóstwo nerwów.
Wakacje z psem w Górach Świętokrzyskich są jak najbardziej możliwe i naprawdę udane, o ile podejdziesz do nich z głową. Region nie jest z tych, gdzie pies wejdzie wszędzie, ale ma dość miejsc przyjaznych czworonogom, żeby zapełnić kilka dni spokojnym, dobrym czasem. A resztę załatwia łąka, cisza i taras, na którym pies zaśnie, zanim Ty zdążysz nalać sobie kawę.
FAQ
Czy z psem można wejść na Łysicę lub Święty Krzyż? Na klasyczne szlaki Świętokrzyskiego Parku Narodowego nie. Z psem na smyczy przejdziesz jedynie odcinkiem czerwonego szlaku wzdłuż drogi asfaltowej z Huty Szklanej na Łysą Górę oraz ścieżką pieszo-rowerową między Świętą Katarzyną a Podgórzem. Pozostałe trasy w parku są dla psów zamknięte.
Czy w Domkach Mocy psy są akceptowane? Tak, pies jest u nas mile widzianym gościem. Prosimy tylko o kontrolę na wspólnej łące i o to, by pies nie zostawał sam w domku na dłużej. Liczbę miejsc z akceptacją psa najlepiej potwierdzić przy rezerwacji.
Gdzie w okolicy pospaceruję z psem, jeśli park odpada? Poza parkiem masz lasy wokół Orzechówki, Kadzielnię i parki miejskie w Kielcach, okolice Dworu Starostów Chęcińskich z widokiem na zamek oraz Dąb Bartek pod Zagnańskiem. Wszędzie tam wejdziesz z psem na smyczy.
Na co uważać z psem latem? Na upał i kleszcze. Spacery planuj rano i wieczorem, unikaj rozgrzanego asfaltu, wozić wodę i miskę, a po każdym wyjściu, także na łąkę, dokładnie oglądaj psa pod kątem kleszczy.