Góry, które zapraszają, żeby zwolnić
Kiedy myślisz „wyjazd w góry”, co widzisz oczami wyobraźni? Kolejkę na szczyt, mijanie się na wąskich ścieżkach i tłok w schronisku? Jeśli tak, to Góry Świętokrzyskie przyjemnie Cię rozczarują.
To jedne z najstarszych gór w Polsce – kwarcytowe skały pod Twoimi stopami mają ponad 500 milionów lat. Nie krzyczą wysokością i nie rzucają wyzwania taternikom. Zapraszają do tego, żeby zwolnić. Zamiast zdobywać szczyty na czas, możesz tu po prostu pójść przed siebie, poczuć zapach starej puszczy jodłowej i autentycznie odpocząć.
Jako gospodarze Domków Mocy w Orzechówce przeszliśmy te ścieżki dziesiątki razy. Poniżej zebrałam nasze ulubione trasy – podzielone tak, żebyś mógł dobrać dystans do swojej dzisiejszej energii. Bez ściemy, bez pośpiechu, w rytmie natury.
Spacery na rozruch – na rześki poranek i dla rodzin
Nie każdy dzień na urlopie musi być wyzwaniem. Czasem chcesz po prostu wyjść z kawą na taras, posłuchać lasu, a potem ruszyć na krótki spacer, który nie wymaga specjalistycznego sprzętu i zapasu prowiantu na dwa dni.
Droga Królewska na Święty Krzyż
To klasyk, od którego wiele osób zaczyna poznawanie regionu. Trasa startuje w Nowej Słupi, ma około 2 kilometrów w jedną stronę i zajmuje mniej więcej godzinę spokojnego marszu. Dolny odcinek prowadzi szeroką, leśną drogą, ale bliżej szczytu robi się kamieniście – są tu ułożone kamienne schody i skalisty fragment, więc dobre buty się przydadzą. Szłaś tędy dosłownie śladem polskich królów, którzy pielgrzymowali do relikwii Krzyża Świętego. Na górze czeka klasztor prowadzony przez misjonarzy oblatów, taras widokowy i słynne gołoborze – rumowisko kwarcytowych głazów, którego nie zobaczysz nigdzie indziej w Polsce.
Ścieżka edukacyjna na Bukową Górę
Świetna, lekka opcja w Paśmie Klonowskim, niedaleko Klonowa. Idealna, żeby zanurzyć się w lesie i odciąć głowę od bodźców, bez podejść, które zadyszą. Z Orzechówki masz tu zaledwie kilkanaście minut drogi, więc to nasza ulubiona propozycja na popołudnie, kiedy nie chce się już nigdzie jechać, a nogi jeszcze proszą o spacer.
Średnie dystanse – kiedy chcesz poczuć, że jesteś w górach
Jeśli masz ochotę na solidny, kilkugodzinny trekking, który przyjemnie zmęczy nogi, ale pozwoli wrócić do domku na popołudniową drzemkę, te dwie trasy będą idealne.
Łysica ze Świętej Katarzyny
Najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich (614 m n.p.m.) i najniższy szczyt Korony Gór Polski – dlatego wiele osób właśnie tu zaczyna kompletowanie Korony. Czerwony szlak startuje w urokliwej Świętej Katarzynie i od razu wchodzi w gęsty las Świętokrzyskiego Parku Narodowego, mijając drewniane schody i kładki. W obie strony to około 2 godzin. Jest tu trochę kamieni i korzeni, więc znów – dobre buty to podstawa. Sam wierzchołek jest zalesiony, więc nie licz na szeroką panoramę, ale klimat pierwotnej puszczy jodłowej wynagradza to z nawiązką.
Łysica od strony Kakonina
Alternatywa dla tych, którzy wolą unikać głównych potoków turystów. Zaczynasz w Kakoninie, gdzie warto rzucić okiem na zabytkową chałupę, a trasa jest łagodniejsza, dłuższa i zdecydowanie bardziej cicha. Jeśli byłeś już na Łysicy od Świętej Katarzyny, wejście z drugiej strony daje zupełnie inne wrażenie tego samego szczytu.
Prawdziwe wyrypy – dla szukających wysiłku i absolutnej ciszy
Dla niektórych pełen reset oznacza fizyczne zmęczenie. Góry Świętokrzyskie potrafią dać w kość, jeśli wiesz, gdzie pójść.
Pasmo Jeleniowskie
Nasz absolutny faworyt, kiedy chcemy uciec od cywilizacji. Pasmo Jeleniowskie, na wschód od Świętego Krzyża, to gęsty, mroczny, bukowy las, w którym rzadko kogoś spotkasz. Fragment Głównego Szlaku Świętokrzyskiego z Gołoszyc przez Szczytniak w stronę Świętego Krzyża to ponad 20 kilometrów solidnego marszu grzbietem. Cisza aż dzwoni tu w uszach. Trasę można podzielić na krótsze odcinki, jeśli nie chcesz robić całości za jednym razem.
Pasmo Klonowskie
Zaczynasz w okolicy Barczy i idziesz przez Bukową Górę aż do Bodzentyna, albo w odwrotnym kierunku. To szlak rzadziej uczęszczany, długi, pełen ukrytych kapliczek i leśnej magii. Dobra opcja na dzień, w którym chcesz po prostu iść i myśleć, bez atrakcji „do odhaczenia” po drodze.
Baza wypadowa, z której nie chce się wychodzić
Lokalizacja noclegu ma tu kluczowe znaczenie. Jeśli zatrzymasz się w centrum Kielc, dojazd na szlaki zajmie Ci sporo czasu, a wieczorem zamiast sów usłyszysz szum aut.
Orzechówka leży dokładnie w sercu tego ekosystemu. Z naszych czterech domków – Wdzięczności, Serca, Marzeń i Radości – masz doskonały dojazd do Nowej Słupi, Świętej Katarzyny czy Bodzentyna. Po zejściu ze szlaku nie wracasz do głośnego hotelu. Wracasz do domku, zamykasz drzwi i jesteś u siebie. Gorący prysznic, obiad odgrzany w swojej kuchni, taras skierowany w stronę lasu i prawo do tego, żeby nie robić zupełnie nic. Bo regeneracja po szlaku jest równie ważna, co sam wysiłek.
Jeśli chcesz mieć cały plan na wyjazd gotowy, zajrzyj do naszego przewodnika Góry Świętokrzyskie w 3 dni – rozpisujemy tam dzień po dniu, co i kiedy zobaczyć.
Najczęstsze pytania o szlaki w Górach Świętokrzyskich
Czy w Górach Świętokrzyskich można chodzić z psem?
Tak, choć trzeba znać zasady. W samym Świętokrzyskim Parku Narodowym z psem na smyczy wejdziesz na dwa wyznaczone odcinki: asfaltową trasę z Huty Szklanej na Święty Krzyż oraz ścieżkę pieszo-rowerową między Świętą Katarzyną a Podgórzem. Na pozostałe szlaki parku, w tym na Łysicę od Świętej Katarzyny, psy nie mają wstępu. Ale to żaden problem – tuż obok, poza granicami parku, czekają leśne pasma, gdzie spokojnie pochodzicie razem. Więcej znajdziesz w naszym wpisie wakacje z psem w Górach Świętokrzyskich, a przed wyjazdem na szlak zawsze podpowiemy aktualną, dopasowaną trasę.
Czy muszę płacić za wstęp na szlaki?
Wstęp na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego jest płatny i warto kupić bilet online, żeby nie stać w kolejce przy kasie w Świętej Katarzynie czy Nowej Słupi. Osobny bilet obowiązuje na galerię widokową na gołoborzu. Szlaki poza granicami parku, na przykład w Paśmie Jeleniowskim czy Klonowskim, są darmowe.
Czy trasy są trudne?
Nie znajdziesz tu łańcuchów, przepaści ani ekspozycji. Góry Świętokrzyskie są bezpieczne, ale potrafią być zdradliwe, zwłaszcza po deszczu. Puszcza jodłowa bywa wilgotna, a kwarcytowe głazy robią się wtedy ekstremalnie śliskie. Dobre, stabilne buty to podstawa o każdej porze roku.
Czy można iść na szlak zimą?
Zdecydowanie tak. Zimą te tereny zamieniają się w cichą, białą krainę, a po powrocie do domku rozpalenie kominka smakuje wtedy najlepiej. Pamiętaj tylko o ciepłej odzieży i raczkach na buty, bo podejścia potrafią być oblodzone.
Który szlak wybrać na pierwszy raz?
Jeśli dopiero poznajesz region albo idziesz z dziećmi, zacznij od Drogi Królewskiej na Święty Krzyż. Jest krótka, malownicza, ma po drodze ławeczki na odpoczynek, a nagrodą na górze jest klasztor i widok na gołoborze. To trasa, która „sprzedaje” te góry i zachęca, żeby wrócić po więcej.
Kiedy jest najlepszy czas na szlaki w Górach Świętokrzyskich?
Naszym zdaniem złota jesień, kiedy buki robią się miedziane, a ruch na szlakach maleje. Wiosna jest równie piękna dzięki świeżej zieleni i śpiewowi ptaków. Lato bywa parne w dolinach, ale las daje cień, a zima ma swój własny, wyciszony urok. Innymi słowy – nie ma złej pory, jest tylko odpowiednie przygotowanie.
Jak daleko są szlaki od Domków Mocy w Orzechówce?
Blisko, i to jest cała idea tego miejsca. Do Nowej Słupi, Świętej Katarzyny i Bodzentyna dojedziesz w kilkanaście do dwudziestu kilku minut, a ścieżki Pasma Klonowskiego zaczynają się praktycznie za rogiem. Dzięki temu na szlak wyruszasz rano bez wielogodzinnego dojazdu, a wieczorem wracasz do ciszy zamiast do miejskiego zgiełku.
Ruszaj na szlak, resztę zostaw nam
Jeśli szukasz miejsca, które rano wyśle Cię na najpiękniejsze ścieżki regionu, a wieczorem otuli ciszą i ciepłem, sprawdź wolne terminy i zarezerwuj pobyt w Domkach Mocy. Góry Świętokrzyskie naprawdę mają w sobie coś, co leczy duszę. Wystarczy im na to pozwolić.